dodał/a: Elżbieta Szymańska dnia: 14.09.2017 r. o godzinie: 15:26
0

zielona żarówka na zielonym tle z napisem zielone światło dla dłużników

Sprzeciw dłużnika wobec wpisu do rejestru długów to rewolucja w przepisach wchodzących w życie już w listopadzie 2017 r. Obecnie ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, nazwijmy ją robocza „ustawa o BIG-ach” (biurach informacji gospodarczych), nie mówi dłużnikowi co może i co powinien zrobić, jeśli nie zgadza się z wpisem do rejestru. Zmiany w ustawie od listopada 2017 r. pozwolą dłużnikowi zareagować na otrzymane wezwanie do zapłaty i zgłosić wierzycielowi lub do BIG-u sprzeciw wobec zamiaru przekazania długu do rejestru.

7 ważnych rzeczy, które należy wiedzieć o sprzeciwie dłużnika wobec wpisu do BIG-u.

1. Dłużnik może wnieść sprzeciw, który dotyczy:

  • nieaktualności,
  • nieprawdziwości,
  • niekompletności, lub
  • przekazania lub przechowywania informacji w sposób niezgodny z zapisami ustawy.

2. Sprzeciw musi być udokumentowany, czyli musi zawierać dowody uzasadniające sprzeciw. Np. jeśli dłużnik twierdzi, że dług spłacił, to powinien dołączyć dowód zapłaty.

3. Wierzyciel ma obowiązek przekazać do BIG-u informację o otrzymanym od dłużnika sprzeciwie o przedawnieniu długu w całości lub w części i zawrzeć te dane w rejestrze (wierzyciel nie ma obowiązku rozpatrywać kwestii przedawnienia lub się do tego ustosunkowywać)

4. BIG może poprosić wierzyciela o dodatkowe wyjaśnienia w momencie, kiedy uzna sprzeciw za uzasadniony (ale nie jest napisane, że musi, czy powinien).

5. BIG jeśli będzie przypuszczał, że sprzeciw dotyczy długu, który nie istnieje lub wygasł (np. został spłacony, przeniesiony cesją na innego przedsiębiorcę), może wstrzymać ujawnienie wpisu do 30 dni. Wg. ustawy jest to czas na rozpatrzenie sprzeciwu dłużnika. Jeśli sprawa będzie wyjątkowo skomplikowana, BIG może ten okres wydłużyć do 45 dni.

6. Dłużnik nie ponosi żadnych opłat przy wnoszeniu sprzeciwu.

7. BIG po otrzymaniu sprzeciwu i jego rozpatrzeniu może zrobić 3 rzeczy:

  • uznać sprzeciw dłużnika za bezzasadny
  • zaktualizować informację w rejestrze
  • usunąć informację

Diabeł tkwi w szczegółach. Zapisom ustawy brakuje precyzji w określeniu pewnych kwestii. Oto część moich spostrzeżeń, a właściwie pytań odnośnie nowych zapisów, na które nie ma w ustawie odpowiedzi:

  • jaka ma być forma zgłoszenia sprzeciwu, elektroniczna, czy papierowa?

  • jakie informacje powinny się w nim znaleźć, jak powinien być udokumentowany, czy są jakieś ograniczenia, co do wielkości sprzeciwu (np. czy może mieć 100 stron), jakie dane sprzeciw może zawierać, aby nie złamać prawa np. o ochronie danych osobowych?

  • czy wierzyciel powinien odpowiadać dłużnikowi na otrzymany sprzeciw? Jeśli tak, to w jakim czasie i w jakiej formie?

  • czy sprzeciw może, czy też powinien być traktowany jako reklamacja z zachowaniem przepisów stosowanych do reklamacji?

Życie nie lubi próżni i szybko wypracuje praktyki działań zarówno po stronie dłużnika, jak i wierzyciela. Na razie przeanalizujmy, co każdej ze stron przyniesie ustawa. Niektórzy obawiają się, że dłużnicy będą masowo zgłaszać sprzeciw wobec wpisu do rejestru. Inni twierdzą, że sytuacji konfliktowych będzie tyle samo, co jest aktualnie. Myślę, że na początku niektórzy dłużnicy poczują pokusę, aby zgłaszać sprzeciwy i zyskać na czasie. Włączą sprzeciw do swojego repertuaru działań odraczających zapłatę. Pytanie nawet nie o to ilu ich będzie, tylko jak się przygotować na takie sytuacje.



1 osoba lubi ten post




Dodaj komentarz