dodał/a: Elżbieta Szymańska dnia: 03.07.2017 r. o godzinie: 20:51
1

Zdjęcie w klimacie dreszczowca, czarno-szare, noc, atmosfera grozy, widać blady księżyc. Na księżycu jest napis 40EUR.

Proces windykacji ma coś w sobie z dobrego dreszczowca: mamy tu i napięcie (np. presja czasu), i niepewność (a jeśli dłużnik nie zapłaci?), i tajemnicę (dłużnik zawsze jest dla nas pewną zagadką…).

Fabuła dreszczowca opiera się na obronie dobra - w naszym przypadku obronie interesów firmy. Mamy realny element zagrożenia - dłużnik zawsze może nam nie zapłacić, ogłosić upadłość, zniknąć na zawsze. Pozostaje kwestia zaskakującego zakończenia…. Czym zaskoczyć dłużnika, jeśli chcemy dla nas szczęśliwego zakończenia? Na pewno nie sprawdzi się rutynowy zestaw działań. Trzeba go od czasu do czasu odświeżać. Nic tak nie działo demotywująco na relacje między ludźmi, jak nuda, powtarzające się po kolei czynności, przekazywana niezmieniona, od miesięcy, treść wiadomości itd. Na pewno pobudzająco zadziała przepis art.10 ust.1 ustawy z 08 marca 2013r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych.

Najprościej rzecz ujmując: od dnia nabycia uprawnienia do odsetek z tytułu braku zapłaty w terminie (w płatnościach związanych z transakcjami handlowymi), wierzyciel może dochodzić od dłużnika równowartości w złotych polskich kwoty 40EUR (euro przeliczamy na złote wg. średniego kursu NBP ogłoszonego ostatniego dnia roboczego miesiąca, poprzedzającego miesiąc, w którym należność stała się wymagalna). Co istotne, wierzyciel, aby obciążyć dłużnika kwotą 40EUR, nie musi wzywać dłużnika do zapłaty długu (np. poprzez wysłanie wezwania do zapłaty), jeśli minął termin płatności. Kwota 40EUR stanowi rekompensatę kosztów odzyskiwania należności. Kosztów nie trzeba dokumentować. Jednocześnie, jeśli koszty odzyskiwania należności przekroczyły równowartość 40EUR, to skalkulowane koszty, pomniejszyć należy o tę kwotę (art.10 ust.2 ustawy). Jeśli dłużnik zapłacił tylko część długu, to wierzyciel w dalszym ciągu posiada roszczenie do pozostałej kwoty długu. O tę niezapłaconą część, wierzyciel dalej będzie miał prawo do obciążenia dłużnika równowartością 40EUR. Dlaczego tak naprawdę piszę o tym instrumencie, który dał nam ustawodawca? Bo jest to kolejny ARGUMENT w negocjacjach z dłużnikiem. I wbrew wszystkiemu nie zalecam go stosować permanentnie. Moim zdaniem windykacja nie jest od zarabiania dodatkowych pieniędzy. Nam chodzi o uregulowanie należnych nam należności. A im więcej mamy argumentów, tym łatwiej będzie nam stosować je wymiennie w negocjacjach. Wiem z doświadczenia, że obciążenie partnera równowartością 40EUR jest dosyć „pobudzającym” momentem w relacjach biznesowych. Pamiętam, że z jedną z firm, kwestionującą obciążenie, wymieniałam korespondencję dokładnie 5 miesięcy. Konsekwencja jednak poskutkowała. Aktualnie mamy poprawne stosunki (czyli płaci z niewielkimi opóźnieniami :-)).

Praktycznie: przed skorzystaniem z ustawowego prawa do obciążenia partnera równowartością kwoty 40EUR, można go uczciwie uprzedzić o tej możliwości w wezwaniu do zapłaty lub e-mailu. Jeśli uprzedzimy, to oczywiście powinniśmy konsekwentnie wystawić notę obciążeniową. Pamiętajmy jeszcze, że kolejnym etapem jest uzyskanie płatności za tę notę. Musimy dobrze przemyśleć koszty i zyski (w tym psychologiczne współpracy) tego działania. Najlepiej zapoznać się z art.10 ustawy jako materiałem źródłowym, wyjaśnić ewentualne niejasności z prawnikiem oraz księgową, umieścić ten element windykacji w swoim wachlarzu działań.

Szczegółowe, dobre omówienie tematu znajdziecie np. w artykule Szymona Gołębiowskiego „Nowe instrumenty zwalczania opóźnień płatności w ustawie o terminach zapłaty w transakcjach handlowych” w Przeglądzie Prawa Handlowego, styczeń 2015, jak również na stronie www.archiwum.rp.pl znajdziecie dwa artykuły (szukane: rekompensata kosztów odzyskiwania należności).



0 osób lubi ten post

Komentarze (1)

dodał/a: Kasia Dąbrowska dnia: 04.07.2017 r. o godzinie: 08:55

Cześć Elu, czytam Twojego bloga i bardzo mi się podoba. Ale chciałam coś dodać na temat tych 40 Euro. Sama nie używam tego narzędzia, bo mam co do niego jeszcze wiele wątpliwości. Ostatnio trafił do mnie wyrok w sprawie, w której kontrahent pozwał moją firmę o zapłatę 40 euro od przeterminowanej faktury. Wyrok sądu oddalił powództwo. W uzasadnieniu sąd wskazał m.in. , że w tym określonym przypadku kwota odsetek za opóźnienie wynosiłaby 4,72 zł , więc żądanie kwoty 40 euro jest niezasadne. Powódka powoływała się w uzasadnieniu pozwu na zatory płatnicze spowodowane opóźnieniami, ale sąd uznał, że " w przedmiotowej sprawie nabył prawo do odsetek jedynie w przypadku wierzytelności ujętej w fakturze nr (...) , zaś gdyby przyjąć, że zarzuty nie są zasadne, łączna kwota odsetek wynosiłaby 4,72 zł stąd nie można uznać, że działanie pozwanej jest zachowaniem skutkującym zatorami płatniczymi i koniecznością finansowania działalności pierwotnego wierzyciela z innych źródeł. Niezależnie od powyższego pozwana podniosła zarzut oparty na art. 5 k.c. wskazując, iż powódka czyni ze swojego prawa użytek, który jest sprzeczny ze społeczno – gospodarczym przeznaczeniem tego prawa i zasadami współżycia społecznego. Pozwana wskazała, że celem instrumentu prawnego na podstawie którego powódka domaga się zapłaty był zwrot wierzycielowi kosztów, które poniósł przy dochodzeniu należnej mu od dłużnika kwoty, natomiast w okolicznościach sprawy opóźnienie w zapłacie wierzytelności nie miało żadnego znaczenia dla płynności finansowej, nie zmusiło pierwotnego wierzyciela do podjęcia jakichkolwiek czynności windykacyjnych. " Dodatkowo sąd wskazał w uzasadnieniu "Podkreślić jednak należy, że co prawda rekompensata za koszty odzyskiwania należności w wysokości 40 euro przysługuje wierzycielowi bez konieczności wykazania, że koszty te zostały poniesione, jednak powyższe nie może prowadzić do wniosku, że rekompensata ta przysługuje zawsze, niezależnie od okoliczności konkretnej sprawy. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 11 grudnia 2015 roku (sygn. akt III CZP 94/15) wskazał, że mając na uwadze dolegliwość dla dłużnika takiej sankcji, to do sądu orzekającego w sprawach o przyznanie równowartości 40 euro, należy zbadanie czy w okolicznościach konkretnej sprawy wierzyciel nie nadużył przyznanego mu prawa, biorąc pod uwagę art. 5 k.c. Kwota ta ma bowiem odpowiadać kosztom jakie zwykle wiążą się z odzyskaniem należności. W określonym układzie sytuacyjnym żądanie zasądzenia zryczałtowanej kwoty rekompensaty odzyskiwania należności może zostać uznane za sprzeczne ze społeczno – gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego." Stąd właśnie moje wątpliwości do tego narzędzia




Dodaj komentarz