dodał/a: Elżbieta Szymańska dnia: 09.10.2017 r. o godzinie: 23:14
4

Zdjęcie czerwonej wstążki, ułożonej w elegancką kokardę.

Dziś nie będzie o pieniądzach, płatnościach, windykacji. Nie będzie wprost. Będzie o tym, co te pieniądze przynosi i co w biznesie jest ważne. Opiszę Wam pewną historię opowiedzianą mi przez moją znajomą.

Parę lat temu znajoma kupiła parę butów (czółenek) w sklepie, którego nazwa pochodzi od nazwiska właściciela. Co ważne dla całej historii, buty miały ozdobę w postaci wplecionej wstążeczki. Pech chciał, że w dniu zakupu, wieczorem, pies znajomej, krótko mówiąc, zjadł wstążkę z jednego buta. Noszenie butów było niemożliwe, gdyż takiej wstążki znajoma nigdzie nie mogła kupić, a bez tej ozdoby buty wyglądały dziwnie. Znajoma poszła więc do sklepu, w którym zakupiła buty. Powiedziała z czym ma problem, chociaż nie liczyła na sukces, bo który sklep przyjmie tłumaczenie o zjedzonej przez psa wstążce i przyjmie reklamację. O dziwo, Pani w sklepie bez problemu dała druk reklamacyjny do wypełnienia i wzięła but do naprawy, a właściwie uzupełnienia ozdoby. Po pewnym czasie znajoma odebrała czółenko z nową wstążeczką i była bardzo zachwycona pozytywnym zakończeniem całej historii. Nie straciła nowych, ładnych, wygodnych butów, a jej reklamacja została potraktowana poważnie, bez zbędnej procedury i udowadniania, jakby to powiedział prezes spółdzielni mieszkaniowej z filmu „Alternatywy 4”, że te buty są jej naprawdę potrzebne. Cud, miód, malina i wdzięczna pamięć dla marki. Zdarzyło się, parę lat później, że znajoma miała prowadzić negocjacje z firmą obuwniczą, którą tak dobrze wspominała. Przed negocjacjami, będąc już w siedzibie firmy X, rozmawiała z siedzącymi osobami, w tym z właścicielem firmy. Chcąc powiedzieć coś miłego i osobistego na początku, wspomniała o pozytywnym potraktowaniu jej reklamacji i podziękowała za takie podejście. Jakież było jej zdziwienie, kiedy okazało się, że właściciel doskonale pamięta tę reklamację, bo sam ją rozpatrywał. Później wyjaśnił, że on w ogóle osobiście rozpatruje i ocenia zgłoszone wady obuwia i będzie się starał to robić tak długo, jak to tylko będzie możliwe. Jeżeli odrzuca reklamacje, to te bardzo roszczeniowe, oraz absolutnie nieuzasadnione. On sam czuje radość i wdzięczność dla klientów, że wybrali jego sklep, jego markę wśród tylu innych ofert na rynku. Dla niego ważna jest dbałość o dobre samopoczucie klientów i pokazanie im uważności. Wymiana wstążki to niby drobiazg, ale nie każdą firmę na to stać. Winston Churchill powiedział „Podejście jest tą małą rzeczą, która robi wielką różnicę”. Przedsiębiorca, który dba o klienta tak, aby ten czuł się dobrze, a nawet wyjątkowo, osiąga sukces, bo ma lojalnych i zadowolonych klientów. Moja znajoma mówi, że zawsze po buty idzie to tego sklepu. Nawet jeśli nic nie kupi, bo akurat nie znajdzie dla siebie modelu, to ten sklep jest zawsze tym pierwszym, w którym zaczyna poszukiwania. To chyba najlepsza reklama i świadectwo sukcesu, reputacji firmy. Jak pisze Ewa Wilmanowicz w swojej „Drodze do reputacji na 10 sposobów”: „Aby zbudować reputację, potrzeba pracy i konsekwentnych działań. Innymi słowy, by stworzyć wizerunek znanej w mieście piekarni, nie trzeba nawet chleba, lecz silnej reklamy, komunikacji z potencjalnymi klientami, by Ci na podstawie przekazu formułowali opinię. By zbudować reputację, potrzeba wielu miesięcy pracy, prawdziwego, dobrego chleba, który przypadnie do gustu klientom, potrzeba skonfrontowania obietnicy z rzeczywistością i nieustannej dbałości o klienta”. Piszę to wszystko dlatego, bo już dawno zauważyłam zależność między podejściem firm do prowadzenia biznesu, a terminowym płaceniem przez nie faktur. Dobrą reputację buduje się zarówno przez dbałość o klienta jak i kontakty z innymi przedsiębiorcami. Są firmy, które to wiedzą i pielęgnują te wartości. Życzę Wam jak najwięcej uważności dla klientów, dla siebie i osób wokół Was. Pozdrawiam :-)

 

Para czerwonych damiskich czółenek, ozdobionych biało-czerwoną wstążeczką.

"Bohaterki" historii :-)



2 osoby lubią ten post

Komentarze (4)

dodał/a: Iwona BS dnia: 10.10.2017 r. o godzinie: 18:43

Świetny tekst ! Pozdrawiam; -)

dodał/a: gos dnia: 12.10.2017 r. o godzinie: 21:18

dodał/a: AZS dnia: 15.10.2017 r. o godzinie: 18:07

dodał/a: Karol dnia: 16.10.2017 r. o godzinie: 10:14

Brawo Pani Elżbieto. Wspaniała historia, która dowodzi, że "dopieszczony klient to wierny klient" i dotyczy to każdej branży. Pozdrawiam.




Dodaj komentarz